Kryminał warty grzechu

Prochem i cieniem to trzecia część kryminałów autorstwa Very Eikon

Policjant na usługach mafii

Prochem i cieniem to trzecia część kryminałów autorstwa Very Eikon. Po dobrze przyjętym “Polowaniu na wilka” i “Przedpiekle” główny bohater, Alan Berg, dotąd wzorowy stróż prawa najmuje się jako ochroniarz. Jego szefem jest niejaki Rafalski, milioner ze stolicy, o którym wszyscy wiedzą, że prowadzi szereg podejrzanych interesów. Berg, jeden z lepszych gliniarzy, jacy chodzili po ziemi, też musi zdawać sobie z tego sprawę, mimo to postanawia wytrwać w swoim przekonaniu nowej drogi zawodowej. A może ma w tym jakiś cel?

Główny bohater to z pozoru antybohater, antypatyczny, notorycznie wpadający w kłopoty. Fizycznością i podejściem do wykonywania obowiązków do złudzenia przypomina bohaterów filmowych końca lat 80., najsilniej detektywa Riggsa z “Zabójczej broni”. Mimo iż Alan służy po stronie prawa jego niekonwencjonalne metody sprawiają, że jego przełożeni non stop go upominają, a często nawet grożą zwolnieniem. Tu, jakby nagle zaprzepaścił wszystkie swoje ideały, staje po drugiej stronie barykady. Zaczyna pracować dla ludzi, których do tej pory ścigał, a jego szeroka wiedza odnośnie działań funkcjonariuszy pozwala nawet uniknąć tarapatów nowemu pracodawcy. Czytelnik od razu zbity jest z tropu, co funkcjonariusz z żelaznymi zasadami może robić w takim miejscu?

Oby było w tym drugie dno

Tej nadziei kurczowo się trzymamy, starając sobie wmówić, że nowe zajęcie Berga jest wyłącznie przykrywką do rozpracowania jakiejś szajki. Z drugiej strony czym zaskarbił sobie zaufanie nowego szefa, że ten zgodził się go od razu zatrudnić? Grupa operacyjna Szakal ma teraz nowego szefa, po odejściu Berga jest nim Młody, i okazuje się, że panowie bardzo szybko się spotkają. Jeden będzie krył interesy mafii, drugi próbował złapać jej członków na gorącym uczynku. Między panami dojdzie do konfliktu, który również przybierze wymiar osobisty. Obserwacja eskalacji tegoż nie pozwoli się oderwać od książki na kilka rozdziałów. Nie będzie wiadomo, czy bohaterom współczuć, czy modlić się, żeby chociaż któryś z nich przeżył.

Prochem i cieniem należy do tych książek, których zdradzanie fabuły może jedynie zaszkodzić czytelnikowi. Mnogość wątków, które sukcesywnie zostają rozwiązane sprawia, że zdradzenie najmniejszego szczegółu może zepsuć przyjemność z odbioru historii. Jedno jest pewne – opisy porachunków mafijnych są dopracowane literacko i podnoszą adrenalinę za każdym razem. Ogromna dawka emocji, skrajnych, podawana jest bezkompromisowo i szybko. Zakończenie satysfakcjonuje i odkrywa wszystkie potrzebne do spełnienia czytelniczego fakty, ale szczęśliwie pozostawia kilka furtek, dzięki którym możemy liczyć na kolejną odsłonę przygód Alana Berga.

School obraz autorstwa jcomp - www.freepik.com